wtorek, 17 sierpnia 2010
Wielki Dzień Dobrych Ludzi
Żaden ślub nie jest zwyczajny-to wiedzą wszyscy.
Ten ślub to było coś jeszcze lepszego. Byliśmy zaszczyceni i przeszczęśliwy kiedy Pela i Jarek postanowili właśnie z nami spędzić ten niesamowity dzień, a właściwie… tydzień.
Aż ciepło mi się robi na myśl jak przyjemnie spędziłem tam czas, w górach, nad jeziorami, w małym kamiennym domku z moją Ukochaną (choć drzwi jej musiałem otwierać) , Parą Młodą i Karmą (Czarnym Psem zwaną).
Wszystkie one by Dorota i Patryk.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz