czwartek, 13 maja 2010

Żywot Briana (a w zasadzie jego początek)

Kilka tygodni temu odezwała się nasza „najstarsza” klientka. Ewa jakiś czas temu barała ślub z Remikiem a ja miałem przyjemność to wydarzenie udokumentowac. Od tamtego czasu robilśmy razem zdjęcia ciążowowe no a teraz w następstwie ciąży pojawił sie Brian, któremu należał się chrzest. A przy chrzcielnicy na dwa aparaty, my. Był to nasz pierwszy chrzest i musze powiedzieć, że nam się spodobało. Wyszła z tego pokaźna kolekcja zdjęć, a niektóre wklejam poniżej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz